Jola & Lukasz – dookola swiata
Around the World in Five Months

Powrot Lukasza

Czwartek 15 lipca, ostatni dzien w Dublinie

Ten wpis nie będzie dotyczyl bezposrednio naszej okolo ziemskiej petli, ale poniewaz plan podrozy dookoła swiata zakladal – po jej zakonczeniu – krotki pobyt w Irlandii i dopiero potem powrot do Polski, to można zalozyc ze niejako posrednio sie z nia laczy.

No i w koncu nastal ten moment ze trzeba pozegnac sie z zielona wyspa, az trudno uwierzyc ze spedzilismy tutaj prawie 5 lat (5 lat uplynelo by 5 pazdziernika). Teraz bogatci o solidny bagaz doswiadczen – wracamy…Jak będzie w Polsce? Tego nikt nie wie…mamy nadzieje ze uda nam sie odnalesc w nowej rzeczywistosci i wszystko jakos sie ulozy. Ja wracam już dzisiaj – Jola za dwa tygodnie. Postanowilismy ze wrocimy na raty z kilku powodow. Po pierwsza mamy do zalatwienia kilka spraw których pierwszy etap trzeba zalatwic z Irlandii a drugi z Polski. Wszystko co było do zalatwienia w Irlandii pozalatwialismy ale znajac irlandzka opieszalosc i generalne olewanie wszystkiego to lepiej będzie jak Jola będzie pilnowala wszystkiego z Irlandii kiedy ja będę kontynuowal zalatwianie reszty spraw w Polsce. Tak na wszelki wypadek, gdyby jakis irlandzki urzednik skacowany po ciezkim weekendzie lub oczekujac na kolejny weekend, zapomnial czegos wypelnic, uzupelnic lub wyslac:-). Lub gdyby jakies dokumenty po prostu zaginely w ferworze urzedniczych rozmow o tym jak to Thierry Henry, recznie wyeliminowal Irlandie z wystepow w Mistrzostwach Swiata :-) . Zawsze lepiej zalatwiac takie sprawy osobiscie bo z doswiaczenia wiemy ze zalatwianie spraw na telefon delikatnie mowiac w irlandzkich urzedach nie specjalnie dziala. Oprocz tego wciaz ubiegamy sie o odszkodowanie za skradziony w Peru laptop i z tych samych powodow jak poprzednio lepiej będzie jak Jola dopilnuje wszystkiego z Irlandii. Ja w tym czasie będę mogl zaczac bawic sie z remontem w naszym mieszkanku.

A wiec jak już wspomnialem wczesniej, dzisiaj wracam do domu. Wracam co prawda dzisiaj ale będę na miejscu dopiero w sobote rano:-). Czemu? A no bo wracam autobusem:-). Mileismy do zabrania mnostwo rzeczy, których przewoz w samolocie bylby strasznie drogi, wiec wybralem autobus i za kazda dodatkowa torbe zaplacilem tylko 10e. I powiem Wam ze nawet sie ciesze ze jade a nie lece. Po pierwsze znow przeplyne w szerz morze celtyckie, po drugie przejade pociagiem przez eurotunel no i przez ten wydluzony powrot do domu poczuje sie jakbym wciaz byl w okołoziemskiej podrozy :-) .

No Responses do “Powrot Lukasza”

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.