Wtorek 22 czerwca – wycieczka po slumsach
Dzisiaj wybralismy sie do jednej z brazylijskich dzielnic biedy nazywanych Favelami. Odwiedzilismy najwieksza brazylijska favele – Rocinha. Termin Favela w wielkim skrocie oznacza dzielnice zamieszkale przez najubozszych mieszkancow miasta, gdzie domy zbudowane sa z roznego typu materialow odpadowych – jakis strzepow blach, kartonow, betonowych plyt, foli, itp.. Domy budowane sa przewaznie na zboczach gor, jeden na drugim, co – kiedy patrzy sie na nie z daleka – tworzy wrazenie roznokolorowej mozaiki. Dzielnic tego typy w Brazyli jest mnostwo, w samym Rio de Janeiro około tysiaca. Organizacje zajmujace sie pomocy dla najubozszych szacuja ze około polowa populacji Rio de Janeiro mieszka w favelach. Charakterystyczna cecha faveli jest to, ze pomimo iż znajduja sie one w scislym centrum – lub ewentualnie na obrzezach – wszystkich duzych brazylijskich miast, sa calkowicie wyjete z pod prawa. Kontrole nad wszystkim sprawuja gangi produkujace na ich terenach narkotyki, a policja w obawie przed gangami nie zapuszcza sie na teren faveli. Czesto na ich terenach dochodzi rowniez do regularnych wojen narkotykowych o przejecie rynku. Zapowiada sie ciekawie, co? Poniewaz policja nie zapuszcza sie w te dzielnice, a jeśli już tam sie pojawia to tylko podczas nalotow na handlarzy narkotykow i to w wozach bojowych lub helikopterach a wszystkimi sprawami kieruja uzbrojeni bandyci, sami rozumiecie ze przebywanie w tym miejscu do najbezpieczniejszych nie należy. Niemniej jednak aby mieć pelny obraz jak Rio de Janeiro wyglada, dobrze jest sie do faveli wybrac – oczywiście nie samemu. Organizacje ktore pomagaja mieszkajacym tam ludzia (zapewniaja im edukacja, opieke medyczna i zywnosc), organizuja platne wycieczki na teren faveli, a dochod z nich przeznaczaja na realizacje swoich celow. Wejscie na teren faveli w zorganizowanej grupie prowadzonej przez przewodnika jest calkowicie bezpieczne. Mieszkancy wiedzac ze organizacje niosace im pomoc, mogą ja niesc w duzej mierze tylko dzieki turysta, sa do turystow nastawieni bardzo przyjaznie.
Wycieczka zaczela sie calkiem normalnie. Z samego rana pod nasz hostel podjechal minibusik do ktorego wsiedlismy i pojechalismy w strone faveli. W minibusie przewodnik wyjasnil nam po krotce jak należy sie w favelach zachowywac. Generalnie jakisc specjalnych restrykcji nie było, jedyne przed czym przestrzegal to aby nie robic zdjec kiedy zobaczymy jakiegos maszerujacego z bronia dealera narkotykowego. Co generalnie wzielismy jako zart, bo przeciez w zadnym normalnym kraju nikt oficjlanie z bronia nie chodzi, a już napewno nie przestepcy. Przygody zaczely sie od momentu przyjazdu pod favele. Poniewaz domy w favelach budowane sa byle gdzie, z pogwalceniem wszystkich przepisow nie tyle budowlanych co zdrowo rozsadkowych, ulice czasami sa tak waskie ze uniemoliwiaja ruch samochodowy. Role lokalnego srodka transportu pelnia ‘taksowki-motocykle’. Jak to wyglada? Ano, na zwyklym motocyklu kierowca-taksowkarz przewozi jednego pasazera. My również mielismy okazje przejechac sie taka mototaxi. Nasz przewodnik zaprowadzil nas w miejsce gdzie znajdowal sie postoj motocykli, usadowil kazdego uczestnika wycieczki na jednym motocykli i wytlumaczyl kierowca gdzie maja nas dowiesc. Prawie przeciskalismy sie obok innych motocykli oraz ludzi. Pedzac w tym ludzko-motocyklowym tlumie czulismy sie jak bohaterowie filmu Miasto Boga – ktory swoja droga goraco polecam, gdyz w bardzo interesujacy sposob oddaje problemy zycia w brazyliijskiej faveli. Po kilkudziesieciu minutach dojechalismy do miejsca gdzie droga była za waska nawet na motocykl. Dalej można było isc tylko piechote. Nasza piesza wycieczka trwala okolo 3 godzin, w ciagu ktorych mielismy okazje zobaczyc jak toczy sie zycie w favelach.
Choc moze zabrzmi to groteskowo – wycieczka byla super. No bo jak nazwac wycieczke po slamsach, gdzie zobaczyc mozna jedynie ludzka biede i niedole, jeszcze za o placac? Mamy jednak swiadomosc ze dzieki organizowaniu wycieczek, takich jak nasza, organizacje gromadza pieniadze na pomoc ich mieszkanca. Wycieczka byla bardzo interesujaca, glownie za sprawa naszego przewodnika, ktory na codzien pracujac z mieszkancami faveli i od podszewki znajac ich problemy, bardzo interesujaco opowiadal o zyciu faveli. Jedna z bardziej mrozacych krew w zylach historia opowiadala o tym, jak nie tak dawno dwoch policjantow patrolujacych po cywilu favele zostalo rozpoznanych i otoczonych przez uzbrojonych handlarzy narkotykow. Zanim zostali zaatakowani, zdazyli wezwac posilki. Poniewaz na teren faveli nie mozna wjechac samochodem, do ich odbicia wyslano helikopter z grupe antyterrorystyczna. Jak tylko helikopter pojawil sie nad favela zostal ostrzelany z broni maszynowej. Pilot – co prawda – sprowadzil plonaca maszyne na ziemie i udalo mu sie z niej wydostac, jednak reszta zalogi nie miala tyle szczescia – wszystcy wraz z helikopterem sploneli…
Dobrze sie stalo ze udalo nam sie zwiedzic jedna z dzielnic biedy, bo gdybysmy jej nie zobaczyli, nasz obraz Rio de Janeiro, bylby calkowicie inny. Postrzegalibysmy miasto jedynie jako nowoczesna i bogata metropolie z przepiekna sloneczna plaza ciagnaca sie przez kilka kilometrow, wzdluz wybrzeza uslanego wysokimi, przeszklonymi hotelami. W rzeczywistosci Rio de Janeiro jest miastem wielkich kontrastwo, wysokie szklane biurowce stoja w scislym sasiedztwie slumsow. W miescie sa zarowno drogie i luksusowe samochody jak ludzie ktorzy caly swoj dobytek nosza w reklamowkach. Niezadko widzielismy eleganckie restauracje w sasiedztwie ktorych ktos spal w kartonie. Przepasc dzielaca bogatych i biednych jest ogromna i chyba wciaz sie powieksza…

To zdjecie ze specjalna dedykacja dla mojego Ojca, chcialbys tam pracowac jako elektryk?
Nie moglem oprzec sie pokusie aby zrobic zdjecie jednemu z mieszkancow faveli…Po prostu byl piekny…Juz go chcialem pakowac do plecaka, ale uswiadomilem sobie ze moglby byc problem z przewiezieniem go w samolocie
.
Ps. Jeszcze raz bardzo goraco polecam film pt. Miasto Boga, po ktorego obejrzeniu bedziecie mieli lepszy obraz jak to wszystko w favelach wyglada. (Mozna go nawet zobaczyc w kilku czesciach na youtube
).